Buraka ćwikłowego zbieramy od końca września przez październik, zawsze przed pierwszymi mocnymi przymrozkami. Termin ustawiamy pod trzy rzeczy naraz: kaliber korzenia, zamówienie odbiorcy i pogodę, bo to one decydują, czy partia nadaje się pod przetwórstwo, czy na świeży rynek. Burak jest jedną z 8 pozycji naszej oferty i prowadzimy go w tym samym rytmie co cebulę, czyli pod konkretnego odbiorcę.
Kiedy zbieramy buraka ćwikłowego
Termin zbioru to zawsze kompromis. Każdy dodatkowy tydzień na polu to większy korzeń i wyższy plon, ale też ryzyko przerośnięcia, spękań i przymrozku. Dlatego zbiór planujemy na podstawie kilku sygnałów naraz.
| Sygnał | Co z nim robimy |
|---|---|
| Korzeń wszedł w docelowy kaliber | ustawiamy termin, bo dalszy przyrost pogarsza wyrównanie partii |
| Prognoza mocnych przymrozków | przyspieszamy zbiór, korzeń zmarznięty traci wartość handlową |
| Zamówienie na świeży rynek | kopiemy partiami, żeby towar szedł prosto z pola na linię |
| Deszcz i rozmoknięte pole | czekamy, bo mokry zbiór to obicia i zanieczyszczenie ziemią |
Zbiór buraka wypada u nas w tym samym oknie co wykopki ziemniaka, więc kolejność pól układamy z wyprzedzeniem. Pierwsze schodzą partie umówione na bieżącą dostawę, na końcu te, które mają leżeć dłużej.
Dlaczego granicą są przymrozki
Burak ćwikłowy jest z jesiennych warzyw jednym z wrażliwszych na mróz. Zmarznięty korzeń po odtajaniu robi się szklisty i miękki, a w środku zaczyna się rozkład, którego nie widać na zewnątrz od razu. Taka partia potrafi przejść przez odbiór bez zastrzeżeń i zepsuć się dopiero w magazynie, dlatego cała branża tak pilnuje terminu zbioru.
Na składzie liczy się z kolei stabilność. Burak źle znosi huśtawkę temperatury i przemarznięcie, więc pilnujemy, żeby warunki w magazynie były równe przez cały okres leżenia, bez skoków, które osłabiają korzeń.
Buraka po mocnym przymrozku nie da się uratować sortowaniem. Dlatego przy prognozie mocnego spadku temperatury przerywamy inne prace i kopiemy, nawet jeśli korzeń dołożyłby jeszcze trochę masy.
Ekstrakt i barwa, czyli co sprawdza przetwórnia
Przetwórnia nie patrzy na plon, tylko na to, co zostanie po obróbce. Liczą się trzy parametry: ekstrakt, czyli zawartość substancji rozpuszczonych mierzona w stopniach Brix, w praktyce głównie cukrów, jednolita barwa miąższu bez jasnych pierścieni i twardość korzenia. Wymagany poziom ekstraktu ustalamy z odbiorcą przy kontraktacji.
Dlatego odmiany dobieramy pod wysoki ekstrakt: Wodan, Monty, Chisel i Titan. Wodan dodatkowo obsługuje u nas oba kierunki sprzedaży naraz, bo łączy twardość i równy, intensywny kolor. Piszemy o nim osobno we wpisie o buraku ćwikłowym Wodan.
- Ekstrakt (Brix) decyduje o wydajności i smaku produktu po obróbce cieplnej.
- Barwa i brak pierścieni przekładają się wprost na wygląd gotowego wyrobu.
- Twardość to mniej strat na linii i mniej obić w transporcie.
- Kaliber ustawia kierunek partii: równy, średni korzeń pod przetwórstwo, większe wyrównanie pod świeży rynek.
Od pola do linii, jak prowadzimy zbiór
Zbiór buraka to w praktyce trzy etapy: ogłowienie, czyli usunięcie liści tuż nad korzeniem, wyoranie i załadunek. Każdy z nich potrafi zepsuć towar, bo obite lub obtarte korzenie ciemnieją i szybciej gniją. Dlatego tempo pracy ustawiamy pod jakość partii, nie pod rekord dobowy, podobnie jak przy zbiorze cebuli kombajnem.
Dalej partia idzie jedną z dwóch dróg. Towar na bieżącą dostawę trafia wprost na linię: mycie, kalibrowanie i kontrola sztuka po sztuce. Sam sortownik optyczny przerabia do 100 ton na godzinę: skanuje korzenie kamerami i odrzuca kamienie, bryły ziemi oraz sztuki z wadami, a jak to działa, pokazujemy we wpisie o sortowniku optycznym DOWNS CropVision.
Towar przeznaczony na dłuższe leżenie jedzie na skład nieumyty, bo mokry korzeń w magazynie gnije. Linię przechodzi dopiero przed wydaniem, tuż przed wysyłką do odbiorcy.

Na buraka przeznaczamy część własnej przechowalni na 13 000 ton, dzięki czemu rozkładamy dostawy poza szczyt sezonu, kiedy świeżego buraka na rynku jest już mniej.
Co to znaczy dla przetwórni i pakowni
Dobrze poprowadzony zbiór widać po stronie odbiorcy: korzeń w zamówionym kalibrze, wyrównana barwa i partie kopane przed mocnym mrozem, żeby towar nie zaskoczył nikogo w magazynie. Każdą partię badamy na pozostałości pestycydów, metale ciężkie i substancje niebezpieczne dla zdrowia, a gospodarstwo prowadzimy zgodnie z GlobalG.A.P., GRASP i zasadami Integrowanej Produkcji Roślin.
Formy dostawy dobieramy pod linię odbiorcy: luz, big bag, worki 15 kg i 10 kg oraz mniejsze. Pełną specyfikację zebraliśmy w ofercie buraka ćwikłowego. Jeśli planujecie zakup na sezon, napiszcie do nas, a przed większym zamówieniem możemy wysłać bezpłatną próbkę.






