Większość strat w przechowalni zaczyna się kilka tygodni wcześniej, na polu. Obicie, otarcie skórki albo pęknięcie to gotowe wrota dla grzybów i bakterii, a widać je dopiero po tygodniach leżenia. Zbieramy warzywa z około 400 hektarów, więc każdy zbędny centymetr zrzutu i każdy zbyt szybko obracający się przenośnik przekładają się u nas wprost na tony towaru. W tym wpisie pokazujemy, co realnie decyduje o liczbie uszkodzeń.
Dlaczego obicia to problem odbiorcy, nie tylko nasz
Uszkodzone warzywo wygląda w dniu zbioru zupełnie normalnie. Obicie wewnętrzne nie przerywa skórki, więc partia przechodzi odbiór bez zastrzeżeń, a ciemna plama pod skórką pojawia się dopiero po kilku dniach. W przechowalni takie sztuki gniją pierwsze i pociągają za sobą sąsiednie, dlatego uszkodzenia mechaniczne to jedna z głównych przyczyn strat, o których piszemy we wpisie o ubytkach przechowalniczych cebuli.
Dla pakowni i przetwórni oznacza to prostą rzecz: partia delikatnie zebrana leży dłużej i daje mniej odpadu na linii. Dlatego u nas ostrożny zbiór nie jest kwestią stylu pracy, tylko parametrem jakości.
Cztery rodzaje uszkodzeń, których szukamy
- Otarcia skórki. Powierzchowne, ale zwiększają parowanie i ubytki masy, a u cebuli oznaczają utratę suchej łuski.
- Obicia bez przerwania skórki. Najgroźniejsze, bo niewidoczne od razu. Ciemna, sina plama tworzy się pod skórką po kilku dniach.
- Nacięcia i skaleczenia. Powstają na nożach i krawędziach, otwierają drogę patogenom natychmiast.
- Pęknięcia i zgniecenia. Efekt zbyt wysokiego zrzutu albo nacisku w zbyt głęboko napełnionym zbiorniku.
U cebuli dochodzi jeszcze jeden punkt: uszkodzona szyjka albo naderwana pięta. Taka cebula nie domknie się przy dosuszaniu i wpuszcza zgniliznę do środka.
Trzy rzeczy, które decydują o skali uszkodzeń
Poniższe progi pochodzą z opracowań branżowych dotyczących zbioru ziemniaka. Traktujemy je jako punkt odniesienia przy ustawianiu maszyn, a nie jako zmierzone parametry naszej dostawy.
| Czynnik | Co mówi praktyka branżowa | Dlaczego |
|---|---|---|
| Wysokość zrzutu | na twarde elementy maszyny do około 15 centymetrów, na warstwę towaru do 25-30 centymetrów | siła uderzenia rośnie z wysokością, a podłoże decyduje: warzywo o stal obija się najmocniej |
| Temperatura towaru | zbiór, gdy warzywo nie jest wychłodzone ani przegrzane | poniżej 10 st. C tkanka bulwy traci elastyczność i pęka zamiast się uginać, a przegrzana, odwodniona bulwa gorzej znosi uderzenia |
| Prędkość i wypełnienie | taśmy pełne w 70-85 procent, prędkość dobrana tak, żeby przesiewacz był wypełniony | warzywo na warzywie obija się mniej niż o stal, a pusta taśma rozpędza pojedyncze sztuki |
Ostatni wiersz zaskakuje najczęściej. Zbyt wolna jazda potrafi zwiększyć liczbę uszkodzeń zamiast ją zmniejszyć, bo materiał na przesiewaczu jest wtedy rzadki i wstrząsy działają wprost na pojedyncze sztuki. Maszyna ma pracować na pełnym stole, a nie ostrożnie i na pusto.
Jak ustawiamy maszyny
Zbiór prowadzimy tak, żeby warzywo spadało jak najrzadziej i jak najniżej. W ziemniakach pracuje samobieżny kombajn AVR Puma 3 ze zbiornikiem na 8 ton, a szczegóły tej pracy opisujemy we wpisie o kombajnie do ziemniaków AVR Puma 3. Wyładunek w locie daje nam wydajność, bo przyczepa jedzie obok i kombajn nie staje, ale sam przeładunek jest zawsze najwyższym zrzutem w całym ciągu, więc wymaga osobnej uwagi.
- Prowadzimy taśmę nisko nad ładunkiem i podnosimy ją dopiero w miarę napełniania przyczepy, zamiast sypać z pełnej wysokości do pustej skrzyni.
- Napełniamy, nie zasypujemy. Pierwsza warstwa ma spaść na możliwie najkrótszym dystansie, kolejne lądują już na warzywach.
- Regulujemy zsypy między taśmami tak, żeby różnica wysokości była minimalna, a przenośnik zasypowy opuszczamy w miarę napełniania zbiornika, żeby towar układał się warstwami.
- Pilnujemy gumowych osłon na przesiewaczach, krawędziach i zsypach. Zdarta guma to metal na drodze bulwy.
- Dobieramy moment zbioru. Zbieramy po pełnej dojrzałości, przy odpowiedniej wilgotności gleby, a nocą pracujemy dopóty, dopóki towar trzyma ciepło z dnia: o podatności decyduje temperatura samego towaru, a ta spada dużo wolniej niż temperatura powietrza. Kiedy kopiemy ziemniaki pod frytki, opisujemy w osobnym wpisie o terminie zbioru ziemniaków.
W cebuli ten sam problem rozwiązujemy inaczej, bo zbiór jest dwufazowy. Najpierw windrower Grimme WV 180 podkopuje rośliny i układa je w wały, gdzie cebula spada z niewielkiej wysokości na glebę i na wcześniej ułożone rośliny. Po doschnięciu w wale, zależnie od pogody, wały podbiera ta sama AVR Puma 3, a towar trafia już na warstwę suchego szczypioru i na inne cebule. Wszystkie maszyny, którymi to robimy, zebraliśmy w parku maszynowym.

Sortowanie nie naprawia obić
Sortownik optyczny odrzuci kamień, bryłę ziemi i sztukę z widoczną wadą, a robi to z wydajnością do 100 ton na godzinę. Nie zobaczy jednak obicia wewnętrznego, które dopiero się rozwija. Jak działa ta kontrola, opisujemy we wpisie o sortowniku optycznym DOWNS CropVision.
Dlatego kolejność jest tylko jedna: najpierw delikatny zbiór, potem sortowanie. Maszyna kontrolna jest sitem, nie naprawą.
Jak sprawdzić ustawienia maszyn
Uszkodzeń nie da się ocenić na oko w dniu zbioru, więc sprawdza się je testem próby. Zasada jest prosta: pobiera się próbę prosto z maszyny, trzyma ją kilka dni w cieple, żeby przebarwienia zdążyły się wybarwić, a potem obiera sztuki i liczy te z plamami pod skórką. Bez obrania nic nie widać, bo obicie wewnętrzne nie przerywa skórki.
Żeby wiedzieć, który element maszyny robi szkodę, próby trzeba pobierać po kolejnych etapach: za przesiewaczem, przed zbiornikiem i po przeładunku. Jedna próba na końcu ciągu powie tylko, ile jest uszkodzeń, ale nie powie gdzie powstały.
W literaturze branżowej za wskaźnik alarmowy dla zbioru kombajnowego ziemniaka przyjmuje się 10 procent uszkodzonych bulw w takim teście. To liczba diagnostyczna, do oceny ustawień maszyn, a nie parametr dostawy: parametry jakościowe partii zawsze uzgadniamy w specyfikacji z odbiorcą.
Co robimy tuż po zbiorze
Świeżo zebrane warzywo potrafi jeszcze zabliźnić drobne rany, ale tylko w odpowiednich warunkach. U cebuli robi to dosuszanie przez 2-4 doby ciepłym powietrzem, które domyka szyjkę i osusza otarcia. Opisujemy to we wpisie o dosuszaniu cebuli przed przechowywaniem.
Co z tego ma odbiorca
Mniej uszkodzeń to dłuższa trwałość partii, mniej odpadu na linii odbiorcy i mniej reklamacji po kilku tygodniach magazynowania. Dlatego pilnujemy nie tylko efektu na końcu linii, ale i samego sposobu pracy maszyn: ustawień zrzutów, osłon i tempa jazdy.
Ziemniaki, cebulę i buraki dostarczamy w formie dobranej pod linię odbiorcy, a pełne specyfikacje zebraliśmy w ofercie. Po ofertę na sezon napiszcie do nas.





